• Wpisów:112
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:15
  • Licznik odwiedzin:52 213 / 2668 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wstawiam kilka fot moich MH w ciągu tyle czasu nabyłam kilka nowych, Barbie również.

Założyłam również konto na Instagramie
http://instagram.com/arrianeavenge

Flickr
https://www.flickr.com/photos/78117655@N08/







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dawno mnie nie było

Nie mam jednak dla was żadnego nowego posta.
Zdjęcia moich nowych jak i starych lalek znajdziecie na

https://www.flickr.com/photos/78117655@N08/

A teraz idę przeglądać wasze blogi
 

 
Dawno temu, kiedy to moja jedyną możliwością oglądaniem lalek Barbie , było wybranie się do sklepu zabawkowego (dawnego pewexu) i przeglądanie magazynu Barbie, muszę przyznać że największą uwage zwracałam na blondynki. Nie pamietam żebym wpatrywała się dłużej w jaką kolwiek Teresę czy Christine a tym bardziej Midge. Oczywiście uważałam że są ładne jednakże to Barbie -blondynką błyszczała i tryiumfowała jako numer 1.
Muszę przyznać że "przyjaciółki" Barbie są równie ciekawe, a nawet czasami biją na głowę Barbie. Ale to już myśl dużo starszej osoby niż wtedy.

Midge Ski Fun 1990
Cudowne piegi ! ^^ i te oczy ;>
Ubrania oryginalnego niestety nie posiadam, ale mami stworzyła piękną sukienkę (przyznam że ja się boję trochę szycia kiecek xp).

Reszta kolekcji :http://www.flickr.com/photos/78117655@N08/

Być może teraz napiszę szybciej .
Pozdrawiam was serdecznie
  • awatar Monsterka 007: Piękna ^^ Zapraszam do mnie :)
  • awatar Kawaii Brunette: Jaka ładna! Taka naturalna się wydaje :D
  • awatar Only NM: Ja jako dziecko miałam wprost przeciwnie, wpatrywałam się w te lalki które miały inny kolor włosów i często inną karnację, niż Barbie. Ładna ta panna :) Też lubię rudzielce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie ma jej i nie ma, przepadła? Znikneła? Skończyła z kolekcjonowaniem. Ależ skąd tylko tak jakoś czas mi uciekł.. 91 dni temu oho hoo.

Przeniesmy sie do magicznych lat 90. Na zabawkarskim rynku w Anglii
króluje Polly Pocket. Nie ma to nic wspolnego z mattelem o nie.
Tym razem chyle głowę firmie Bluebird za zamknięcie małej części fantastycznego
dziecięcego świata w kolorowych - pastelowych szkatułkach. Coś niesamowitego.
I choć nie mogę zatrzymać czasu, wiem.. patrząc na jedno z takich cudów twórców zabawek
uśmiecham się i czuję że mimo iż to dawne czasy które nie wrócą , ich cząstka -
wspomnienie - wraca. To tak jakby jakiś rodzaj wehikułu czasu. To dzięki takim
drobiazgom znów przez chwilę widzimy świat w tych pastelowych kolorach..ahh!

Taka szkoda że Bluebird dalej nie kontynuuje tworzenia tych małych domków, a trzeba przyznać
że w latach 90 tworzył on domki, sklepy , parki w skrócie mówiąc całe miasta, jakże malownicze
i pięknę . (Zachwycam się tak że aż się pewnie zachłysnę, a co mi tam xp).
"Polly Pocket" przejął mattel , ale mimo iż niektóre z ich PP potrafią byc uroczę.
Seria ta jakby straciła swą wartość, co prawda mattel też wypuszcza do swoich PP jakieś
domki itp. (trzeba dodać to że w nieco większym rozmiarze), ale moim zdaniem to nie to
samo no cóż... Nowe za



"Po raz pierwszy Polly pokazała się w roku 1989. Została zaprojektowana przez Chris’a Dawsona dla córki Kate. We wczesnych latach dziewięćdziesiątych Mattel zawarł porozumienie z firmą Bluebird Toys dotyczącą dystrybucji laleczek Polly. W 1999 roku Mattle całkowicie przejął produkcję Polly i nieco zmienił jej wizerunek. Nowa Polly jest większa i przypomina bardziej inne współczesne lalki firmy Mattel. W tym samym roku Mattel wprowadziła na rynek również Fashion Polly o wymiarach 9,5 cm. Nowością Polly w stosunku do innych serii lalek którymi bawią się współczesne dziewczynki, są plastikowe ubrania i inne odzieżowe akcesoria Polly."

Długo zastanawiałam się nad kupnem, w końcu udało mi się cos złowić. I choć chętnie zrobiłabym sobie makiete z całym miasteczkiem to nie mogę tego zrobić bo miejsca by mi zabrakło xp. Już i tak skusiłam się na coś większego, ale narazie zapeszać nie będę ;p.

Przedstawiam za to Polly Pocket od Bluebird

Polly Pocket Star Bright Dinner Party 1994


I juz niestety gorsze jakosciowo zdjecie ukazujace, ze dom taki maly a swą mini elektryczność ma!


Na allegro udało mi się jeszcze upolować zapudełkowaną Sandrę! Kiedy tylko ją zobaczyłam uznałam że musze ją mieć! Jedno spojrzenie i od razu przypomniał mi się dawny miejscowy sklepik z zabawkami w 1997-1999 roku gdzie mama kupowała mi i siostrze zabawki . Sandra jest miłym materialnym "wspomnieniem" tamtych chwil.
No i jak mogłabym nie przygarnąć Hamtaro? ;p
Wspominałam że byłam i jestem wielką fanką Sailor Moon? Udało mi się znaleźć kilka moich starych zabawek z około 1999 roku, niestety nie są w najlepszym stanie.
Mam jeszcze trochę zdjęć zrobionych lustrzanką , myślę że starczy ich jeszcze na kilka notek, ale zdjęcia nowych zdobyczy będą ju niestety gorszej jakości ponieważ nie posiadam już tamtego aparatu . Mam nadzieję że nie będą aż takie złe xp

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie
  • awatar monsterewcia: ja też jestem fanką u sailor moon to moja ukochana bajka z dziecnistwa nawet udało mi sie dostac lalki z sailor moon kocham czarodziejke uczy ona jak być prawdziwa przyjaciółką ładna sailor uran
  • awatar Arriane Avenge ^,..,^: Ashoka No właśnie jak zobaczę coś co pamietam z dzieciństwa albo z katalogu czy naklejek to zamieram i ten dyllemat, Wziąć , wydać? zostawić i żałować przez pół roku itp xp. errorchan Niestety nie można zrobic przemeblowania , ale niektóre części są ruchome. Z tego co pamiętam te figurki były na długopisach które były podświetlane i miały w środku płyn do bańiek i to takie coś do ich puszczania :), ahh te cuda ;). No własnie ja też słyszałam ale mamy już 2014 więc powoli jakoś tracę nadzieję ;p, chyba będzie to odświeżenie ,ale nie mam nic przeciwko nowej serii ;). AshleyShell Tak te domki świetne! Niestety nie udalo mi sie zdobyć. Obawiam się tylko że jak bym kupiła jeden to ciągnełoby mnie i do reszty i by mi się zbierała taka makieta w częściach. Ale jaka piękna makieta by to była *o*. Anastazja Tak jakoś miło się robi jak się na niego popatrzy ;), zgadzam się XD.
  • awatar Arriane Avenge ^,..,^: EvilCupcake Miło mi że się cieszysz :). Miałam dosyć długa niespodziewaną przerwę, tak po prostu jakoś wyszło. Co do Sailorek to ja w 1999 miałam takiego fioła na ich punkcie , ciągle pamietam ja przesiadywałam przed TV rano jak moja siostra poszła do szql, i śpiewałam opening XD. Hah co za czasy to były ;).Bubble Fairy jest świetna *o*, ale wierzę że uda Ci się ją zdobyć! Ja już też kilka aukcji na allegro przegapiłam x.x, no cóż czasami po prostu nie ma możliwości zalicytować, albo zwyczajnie się zapomni. Jednak zdarzyło się mi kilka razy że później też ktoś sprzedawał intersujące mnie lalki, dlatego jestem pełna nadziei , że jak nie teraz to następnym razem :). Tamashire Ta Polly Pocket to ta prawdziwa "jedyna", Polly mattelowskie nie robią na mnie już takiego wrażenia. Ale za to podziwiam mattel'a za inne produkty ;). Bezimienna122 Słodziak , żal było mi zostawić, tylko takim sposobem znowu tracę miejsce XD..ale nie, nie żałuję XD.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Czasami tak sobie myśle, ze wiele rzeczy sie zmieniło, wiele rzeczy pod wpływem innych, byłam zmuszona porzucić i zostawić. Niektóre z nich wiazały sie też z posiadaniem umiejętności których niestety nie posiadam. Ale żeby je zdobyć trzeba ćwiczyc, dniem i noca z pasja, wręcz tym oddychac.
I tak kiedyś błlo, rzeczywiście. Zamiast mówić, zamiast wyrażać słowami swoje emocje. Szaleńczo bazgrałam po kartce, czy to ból, smutek czy czasami radość wszystko pojawiało się na kartce. Zadreczałam sie strasznie. A rysujac, pozbywałam się tego wszystkiego. Nie mogłabym jednak nazwać swych rysunkow poprawnymi. Ale kochałam to i z każda kreska starałam się poprawic. Przez długi czas nie rysowałam, nie miałam czasu, ani chęci. Biorąc do ręki ołówek, miałam wizje tego że wyjdzie coś z tego nie poprawnego. Być moze zbyt bardzo sie tym przejmowałam, w koncu kiedyś rysowałam , tak szaleńczo bez pamięci, każdy rysunek był lepszy, ale i pokazywał jak wiele zasad złamałam. Tak bardzo przejmowałam sie tymi zasadami. Chciałam od razu narysować wszystko perfekcyjnie, skupilam sie na idealności , o której tak często słuchałam. I straciłam radość z rysowania, zniechceciłam się.
Zbyt bardzo przejmuję się wszystkim, nawet kolejną kreską na kartce papieru. Coś nie wyjdzie, trudno, ale ja widzę w tym koniec świata. Serio? Nie tak powinno być..Kłoci się to bardzo z tym co zapisałam sobie kiedyś w jednym z moich pamiętników:
"Nikt nie zabroni mi być taką jaką jestem.
Nikt nie zabroni mi być taką jaką chcę być.
Ja mogę ale..

Nic nie muszę.
Nie muszę patrzeć ci w oczy!
Nie muszę tworzyć fałszywych uczuć aby zadowolić cały świat.

Wolę być sobą i cierpieć cały czas!
Niż po prostu tonąć w tych krwawych łzach.

Chcę się wzbić w powietrze i czuć jak wolność rozwiewa mi włosy.
Chcę tworzyć tajemnice które będą błyszczeć w moich oczach.

Zawsze podziwiałam piękno oceanu i jego głębię.
Myślałam o skarbach jakie w sobie skrywa.

Chciałam być szczęśliwa.
Chciałam tworzyć siebie i swój świat.
Ale też..

Marzyłam o wiecznym cieple , słońcu i błękitnym niebie.
Marzyłam o spokoju , życzliwości i bajkowym świecie.
Jednak...

Uderzyła we mnie fala prawdy.
Uderzyła ona boleśnie , otworzyła oczy.
Mimo to wiem...

...że nie zrobię nic wbrew swojej woli.
I nadal..
I aż po kres będę marzyć i tworzyć."
-6.3.11 "Nikt" K.R

troche o niczym..troche bezsensu. Pokazuje tylko moje myśli i jak wielki chaos mam w głowie. Ale ten przymus, serio on zabija wszystko.

I cóż i znowu bazgroł bez tła. Może zrobie tło, na serio. Chciałabym w końcu zrobić jakąś całą w miarę poprawną prace.





Może w końcu odzyskam swą cierpliwość i jeszcze bardziej się ogarnę. Bo nie jest tak źle..żeby nie było , ale chciałabym jeszcze coś poprawić..no cóż trochę tego jest.

Ot taki znak że żyję.

Dollki są, w sumie bardzo wiele tylko brak aparatu , ale zdążyłam zrobić trochę zdjęć zanim wyzionął ducha. Ave

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
  • awatar tinker_bell: Lubię jak piszesz o tym, że nie wolno przestać wierzyć w to co się kocha i w swoje marzenia. To bardzo budujące :)
  • awatar Bezimienna122: Rysunek piękny :3. Szczególnie suknia.
  • awatar Gość: Trzymaj się:)Dużo siły życzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tik tok tik tok jakże ten czas niezwykle leci. Wiele zmian, kilka zmian. Druga praca, i jakby miał byc już spokój i wszystko powinno być już okey. Ale zarobki, studia? Studium , ale nie od września. Troche jestem nie ogarnięta. Eh. Nie pisałam przez 39 dni. Mimo żadnego wpisu , dni ete były niezwykle, zawalone, produktywne xp, pełne pasji , poświęcenia i cierpliwości. Być może jest małe poczucie satysfakcji, ale tak męczy mnie myśl o jutrze. Dosyć już, dosyć tego mam. Dziś to dziś, żyjmy właśnie tym.

Po przerwie wracam z mą wakacyjną Animal Lovin. Jakoś tak pomyślałam że idealnie wpasuje się w wpis z powitaniem po tak długiej przerwie, kojarzy mi się wakacyjnie, i jest w niej coś promiennego, prezentuje sobą taką dziewczęcą beztroskość .

Animal Lovin Barbie z 1988/1989
Klasyczna Superstarkowa piękność .
Nie wiem czemu , ale uwielbiam ten mold. Być może dlatego że jako dziecko wręcz śniłam o tych lalkach, szczególnie o Tottaly Hair, Glitter Hair i Western Stampin' , szczzególnie ta ostatni ;>.

Mimo braku wpisów tutaj , dodałam kilka zdjęć na swoim flickr'u :http://www.flickr.com/photos/78117655@N08/

Niestety przeglądając Allegro doznałam małego szoku. Zdjęcia mojej Barbie Rose Princess zostały ukradzione. Nie pożyczone. Ukradzione, no chyba tak się to nazywa kiedy ktoś ucina podpis z twoich zdjęć i wkleja je na aukcje , utrzymując iż zdjęcia te przedstawiają stan lalki , którą sprzedaje ta osoba?
No cóż nie tylko moje zdjęcia zostały skradzione...

Napisałam do tej osoby , ale martwa cisza. Miałam napisać do allegro , ale z braku czasu darowałam sobie. Ale jak tak można? Już nie chodzi tylko o kradzież zdjęć, ale o kupującego , który jest wprowadzany w błąd.. Ta sytuacja dodatkowo wzbudziła u mnie ostrożność w zakupach na allegro.
To jak kupować kota w worku..ehh.
Wy też mieliście takie sytuacje?

Muszę nadrobić zaległości i poprzeglądać wasze wpisy . A muszę przynać iż sporo się ich nazbierało .

Pozdrawiam was serdecznie
  • awatar monsterewcia: BARDZO ŁADNA ZAPRASZAM JA SAMA ZROBIŁAM STRÓJ XENA WOJOWNICZA KSIĘŻNICZKA BARBIE
  • awatar EvilCupcake: Wyrazy współczucia, że również ciebie dopadli internetowi złodzieje zdjęć .-.
  • awatar Ashley Shell: ostatnio tez ktoś na ebay "pożyczył" zdjęcia z mojego flickr, ale po miłosnym mailu szybko wykasował zdjęcia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Życie biegnie nie ubłagalnie dalej, nie słucha próśb nie zwolni, nie zaczeka aż człowiek wszystko naprawi..uporządkuje. Rzuca kolejne wyzwania. Chwila zamyślenia i coś przepada.
Długo nie pisałam , prawie miesiąc.
Dzisiaj zaprzentuję dwie lalki , które otrzymałam od Lime Mind wpis ten dedykuję tobie i bardzo dziękuję za powierzenie mi swoich lalek z dzieciństwa! Dziękuję Ci raz jeszcze.

Barbie California Girl 2004
Oto moja pierwsza azjatka w kolekcji headmoldem Kayla/Lea. Jakże to urocza to panna!
Jedno jest pewne! Chcę więcej takich w swojej kolekcji! ^^

Kolejna lalka to Barbie Cool Lookz: Trendy & Bendy
pamiętam doskonale jej fenomen i reklamę w TV!
Sama wpatrywałam się w nią w sklepie i rozwarzałam czy nie wydać na nią wszystkich swych oszczędności. A teraz proszę jest u mnie!
Mattel miał niesamowity pomysł z tymi włosami, jednakże trzeba przyznać że nie do końca przemyślany. Ciągle się zastanawiam jak ujarzmić jej fryzurkę . Jednakże ta również posiada w sobie tak wiele uroku .

Jejku, jestenm tak do tyłu z pokazywaniem swoich lalek, chyba nie pokazałam wszystkich z tamtego roku a z tego mam już 20 xp.
No i ciagle nie mogę znaleźć gablotki, choć to teraz najważniejsze nie jest.

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie!
  • awatar monsterewcia: czesc ja uważam zę firma mattel nieskupila sie po części na tej barbie z drdami bo wlosy sa sztywne wogule nie sa miekie jest bardzo ladna ale żeczywiscie niedokonca przemyslana przez mattel mam z tej seri christie murzynke ładna ale wlosy sztywne ale zato dlugie
  • awatar Fairy Queen: Też mam barbie cool lookz. Znalazłam ją na złomie. Ma oryginalne wdzianko ale włosy są ścięte i nie miałam innego wyjścia i rozplątałam jej te dredy a właściwie siano które z nich zostało.
  • awatar EvilCupcake: Barbie Cool Lookz miała moja koleżanka jak jeszcze byłyśmy małe, strasznie jej zazdrościłam tej lalki :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wiruje ten chaos, jest wszędzie.. Przez ostatnie dni myślałam że moja wielka cierpliwość właśnie wyczerpuje swoje granice i oszaleje. Serio było źle, nawet jeszcze dziś miałam taki mętlik w głowie. Ciągle nie jestem pewna, ale postanowiłam że spróbuję, pójdę zobaczę i zadecyduję. Przecież nie wiedza nic nie rozwiąże a same domysły w niczym mi nie pomogą, to a kurat dotyczy pracy. Co prawda to nie to wyprowadziło mnie aż tak z równowagi ale o głównej przyczynie po prostu, nie chce mi się gadać.

Dobra wiadomość? Zakupiłam nową lalkę, piękną lalkę . Oby więcej nie blondynek w mojej kolekcji .

A dzis przedstawię wam również nie blondynkę.

Dorothy Barbie doll the wizard of Oz (2006/2007)
Lalka ta bardzo mi się spodobała, jest dość dobrą kopią Dorotki z krainy Oz, ale nie idealną.
Szczerze nie pamiętam abym była jakąś szczególną fanką tej opowieści i kojarzę tylko tę Dorotkę graną przez Judy Garland, uważałam ją za naprawdę piękną aktorkę. Moja mama bardzo lubi ten film z 1939 roku , przybycie tej lalki do mojej kolekcji sprawiło uśmiech na jej twarzy.
Barbie-Dorotka jest naprawdę piękna i towarzyszy jej równie uroczy piesek o imieniu Toto .
Nie można absolutnie odmówić jej uroku .

Nie miałam chyba dziś za bardzo weny, dlatego wpis ten może wydawać się jeszcze bardziej chaotyczny niż zwykle xp.

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie
edit. I mój wpis po raz kolejny wylądował w archiwum O.O. Co się dzieje z tym pingerem? Hm..
  • awatar emillydoll: Śliczna ta Dorotka! Moja lista życzeń rośnie jak na drożdżach. Bardzo bym chciała taką pannę zdobyć. Gratuluję perełeczki.
  • awatar My Scene: śliczna :) Wpadnij obejrzeć moje zdjęcia ;)
  • awatar Kate - Writes: Nie no super. po prostu genialna jest.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Lalki z bajki mattela pt."Księżniczka i Żebraczka"pojawiły się już daawno temu na mojej wishliście. Przyznam się szczerze że w sumie to zależało mi na jednej z głównych bohaterek, tegoż filmu. A której? Nie nie powiem że to na Annie Luizie mi zależało, ona wydawała mi się być tylko dodatkiem do pięknej Eryki, która została nazwana nie słusznie Żebraczką. Była to pierwsza lalka nie blondynka która zawróciła mi w głowie i jedna z jedynych , która została wspomniana w moim pamiętniku z przed 9 lat , jej zdjęcie do dziś w nim widnieje z krótką notatką " To moje nowe marzenie, lalka Księżniczka Eryka." nawet nie wspomniałam o Annie Luizie.

Stałam się jednak posiadaczką jednak obu lalek.
Były one w naprawdę przystępnej cenie w opcji "Kup Teraz", co prawda Anna Luiza miała inną sukienkę, ale to nie na niej najbardziej mi zależało.
Przedstawiam wam..
Anna Luiza i Eryka jako Księżniczka i Żebraczka 2004 rok.
Jak widać udało mi się zdobyć sukienkę do Anny Luizy, jednakże trzeba było nanieść małe poprawki aby nadawała się ona do pokazania xp.

Oczywiście kiedy lalki znalazły się u mnie zdałam sobie sprawę z tego że, to nie są dokładnie te lalki które chciałam mieć. Anna i Eryka krążą po świecie w dwóch wersjach, a chodzi mianowicie o ich miejsce wyprodukowania. Ja mam te z Indonezji, które charakteryzują się większą głową i innym malunkiem oka. Chciałam tą Chińską wersję, jednakże przywiązuję się do swoich lalek i nie byłabym wstanie po zakupie nowych, sprzedać te. A nie chcę w domu klonów tej samej seri XD.
Mimo to i tak uwielbiam swoją Erykę.
Jak można by pomyśleć że to ona jest Żebraczką? Mattelu , och Mattelu ;>.
Na koniec dodam że obie lalki nadal nucą dwie piosenki z filmu. W tym że Eryka śpiewa a Anna już nie bardzo, to wina zużytej baterii. Ale dzięki temu też wiadomo że to właśnie nią więcej się bawiono.

Przypomniało mi się też przeglądając swój album zdjęć, że w sumie jako dziecko miałam na prawdę wielkiego hopla na punkcie lalek. Zbierałam "Magazyn Barbie" i kiedy tylko ktoś przekroczył próg mego domu wyciągałam gazety, pokazywałam i opisywałam tej osobie wszystkie lalki, szczegółowo. Nawet kolegom mych braci xD, jeden z nich miała na prawdę wiele cierpliwości i wysłuchiwał moich długich nawet godzinnych prezentacji lalek .
Ah.. to były czasy XD.

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie .
  • awatar E♡mama: oj piękna ta eryka....anne posiadam w j. niemieckim...a od eryki mam tylko suknie...
  • awatar Puchaty Lisek: dawniej chciałam Annę Luizę Jeśli masz ochotę, to zapraszam na mój profil:)
  • awatar Fairy Queen: 15 zeta to tak jakby nic i to za 2 lalki w tym Erykę w oryginalnej kiecce, która nie ukrywając jest dość trudno dostępną lalką. Niektórzy wolą lalki, które pełniły rolę zabawki bo wtedy przez odnowienie ich czują, że te lalki mają jakąś swoją przeszłość a nie tylko stanie u jednego kolekcjonera na półce a potem znowu stanie na półce u drugiego. Ja jestem okropną pedantką i potrafię 10 razy tej samej lalce układać od nowa tą samą fryzurę bo a to włos sterczy, a to o jeden milimetr za bardzo w lewo jest kucyk upięty a to inna duperela zauważana tylko przeze mnie :) Zwykle wydaję na lalki dość sporo ale czasem się zdarzy jakaś okazja. Niedawno udało mi się nabyć Elinę i Glee z Magii tęczy za 24 zeta, nie były lalkami od kolekcjonera ale ich stan był idealny, widocznie stały tylko na półce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Co taki człowiek jak ja robi w domu , kiedy nie ma nic innego do roboty? Mysli..myśli i myśli..przeglada ogłoszenia, z nadzieja wygląda przez okno. Aż w końcu z zrezygnacją podchodzi do regału wyjmuje farby, pędzelki, pudełka, papier, lakier wstązki i mówi "Dobra idę coś zrobić, zobaczymy co z tego będzie."
...
Pookleiłam się kropelką, zbeształam wykałaczki, pobrudziłam obrus. No , ale coś jest. Nawet..nawet.
Ogólnie uważam że powinna być jeszcze większa, no i trzeba zdbać o jakieś detale aby wyglądała lepiej. W sumie wygląda tak sobie na zdjęciach, nieco lepiej w realu. Spróbuję zrobić lepsze zdjęcia jak będzie jakieś lepsze światło XD.
Prezentacja przy niezidentyfikowanej jeszcze Barbie w sukience swtorzonej przez moją mame (podoba mi się, dzięki tej sukience przestałam myśleć o pozbyciu się tej lalki , wygląda tak wiosennie )
Wczoraj już zostałam nazwana w swoim domku za wariatkę, przez Dive. Omo. Jak dobrze że nie jestem normalna i tak nudna ;p.
Raz była mała Panika..trzeba było wyjąc lalki z jednej pułki z regału/witrynki. Co prawda skład się tam zmienił i lalek przybyło (to i tak jest część kolekcji) , ale wyglądało to tak:
Wpadła w między czasie moja siostra cioteczna, widzać to co na zdjęciu uśmiechneła się błogo mówiąc: "Raj na ziemi" i zabrała się za przeglądanie lalek.
Eh mi już aż tak miło nie było.. lalkowe domino ciagle się przewracało xp. A na stojaki wydałabym fortune, choć muszę nad tym pomyśleć, serio.

Idę dalej byc sobą XD
Pozdrawiam was wszystkich .

edit> Nowość od Hasbro..tego jeszcze nie było..
Kucyki pony zamieniają się w lalki o.o, szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć.
  • awatar monsterewcia: JA MAM RAITY FIOLETOWE WŁOSY BIAŁA CERA I TWARZ BARDZO ŁADNA ŚLICZNA BUZIA MNIEJSZA OD LALKI MONSTER WŁOSY BŁYSZCZĄCE MIECIUTKIE NOGI BUTY MA TAK ZDEJMOWANE JAK BRATZ ZAPRSZAM
  • awatar Ashley Shell: genialna toaletka:)
  • awatar olivialove: Ja bym chciała Rariti albo Rainbow Dash
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Długo nie mogłam się zdecydować którą lalkę pokazać pierwszą. W końcu zdecydowałam się na lalke na którą polowałam najdłużej i wiele razy nie udało mi się jej kupić na allegro.
Lalka do której wzdychała kiedyś każda mała miłośniczka Barbie , lalka którą wiele kolekcjonerów nadal czci w swojej kolekcji ( co prawda nie tak jak Whitney ).

Barbie Totally Hair 1992 zwana też Ultra Hair Barbie . Sprzedana w ilości 10 mln sztuk na całym świecie.
Jak wyglądała na aukcji (zdjęcie zapożyczone z allegro)
Kiedy ją wylicytowałam byłam naprawdę szczęśliwa . Ale kiedy już listonosz przyniósł mi paczkę i ją rozpakowałam..dotykając jej włosów zaniemówiłam XD. Toż to nie włosy, tylko wata w kształcie trójkątu! X) Mimo tego pełna optymizmu włożyłam lalkę na około 8 godzin do mikstury drugiego życia (płyn do zmiękcznia/płukania + woda). Póżniej umyłam w szamponie, wygrzebałam szczotke obrotową do modelowania , suszarkę i voila! Jedyne czego jej teraz brak to sukienki i szpilek . Jestem dumna,szczęśliwa i wszystko razem .
Waty ani śladu czyż nie?
Lalka mimo upływu 20 lat zachowała swoją oryginalną długość włosów . Na tym mi najbardziej zależało. Jestem maniakiem długości włosów u lalek XD.
Porównuję co jakiś czas stare lalki mattela z nowymi i zadaję sobie pytanie: "Mattel co robisz? Co robisz? Ahh w jakim kierunku to wszystko zmierza?"
Tak wielkie emocje w dzieciństwie wywoływała u mnie i u siostry własnie Totally Hair, no i może jeszcze Glitter Hair i Blossom Beauty którą muszę nabyć , jednak zastanawiam się nad kupieniem jej w pudełku z powodu wróżki która była dołączona. Co prawda ja strasznie nie lubie trzymać lalek w pudełkach.. no ale zobaczymy . Czas pokaże.

A co kombinuje obecnie mattel?
A oto to:
(Zdjęcie zaczerpnięte z tego bloga :http://mattelken.blogspot.com.br/2013/04/prototipo-da-colecao-fashionistas.html)

Pozdrawiam was wszystkich
  • awatar monsterewcia: JESCZE Z TOTALLY HAIR WYDANA BYŁA CHRISTIE MURZYNKA BLACK AFRICOAMERICAN MNIE UDAŁO SIE DOBOCZC BARBIE TOTALLY HAIR CHRISTIE BRUNETKE I WITCHNEY JAK TEZ CENIE SOBIE ORGINALNA DŁUGOSC WŁOSÓW LALEK NIELUBIE LALEK Z WYSZARPANYMI LUB OBCIĘTYMI WŁOSAMI NIE LUBIE TEŻ ŻADKICH WŁOSÓW U LALEK CIĘŻKO JEST KUPIĆ UŻYWANA LALKE W STANIE IDEALNYM BO DZIECIAKI NIE SZANUJA LALEK I NISZCZA WLOSY I WOGULE CORAZ TO GORSZE SA DZIECI I ROSPIESZCZONE NICZEGO NIE SZANUJE NIEMAM JESCZE DZIECI NIE MAM 27 LAT ALE GDYBYM MIAŁA CÓRKE NAUCZYŁAM BYM JA SZANOWAC LALKI ZAWSZE JAK KUPUJE LALKE OGLĄDAM DOKŁADNIE WŁOSY LALKI JAK SIE DA
  • awatar WakawakaTakes: @Ashley Shell: ojej to nieźle jak za 80zł z przesyłką dzięki za info @Arriane Avenge ^,..,^: ojej z Disneya to jeszcze must have to Kida z Atlantydy ale tej to nigdy w pl nie widziałam :c
  • awatar Ashley Shell: @Arriane Avenge ^,..,^: a nie chce zapeszyć licytacji ^^ ale Twirling ballerina to nie jest (choć też fajna).. teraz poluje na to kolekcjonerskie wydanie :) chyba z 2001r. no ale to się okaże na koniec tygodnia czy będę w jej posiadaniu ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Jak się zaczeło to poleciało.. i w końcu zleciało, aby się skończyć XD.
Że tak określę te wszystkie dni przez .które tutaj niepisałam.
Lalek się nazbierło od groma. Udało mi się zdobyć naprawdę wiele z mojej wishlisty.
Niestety nie udało sie zakupic witryny na nie.
A więc lalki przyjężdzają, a miejsca brak! A tak trudno rozstać się choćby z jedną.. także więc znów poluję na witrynę xp.

Dwa zdjęcia portrety moich najnowszych dwóch panien.
Jewel Secrets 1986 piękne oczy, lśniące włosy . Shining star! Prawdziwy superstar!~

I niesamowita Angel Face 1983 , mówcie co chcecie dla mnie to niesamowty superstar, delikatny i dziewczęcy ^^.

Wkrótce więcej zdjęć...

Pozdrawiam was serdecznie
  • awatar Fairy Queen: Tak, brakomiejscoza lalkowa to choroba na którą cierpi 99 % kolekcjonerów :)
  • awatar Ashley Shell: nowe panny są super:) ja niestety też cierpię na brak miejsca.. na szczęście barbie nie zajmują dużo miejsca i można kilka upchać w pudle po butach XD ale i tak wszystkie moje barbioszki kocham i nie mam zamiaru się ich pozbyć;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
~
My Chemical Romance zakończyło swą działalność.
Bez ostrzeżenia, bez tłumaczenia, tak po prostu z dnia na dzień.

Jeszcze dwa dni temu mówiłam do siostry:
-Onee-chan! Pamiętasz? So long and goodnight.
So long not goodnight. And, if you carry on this way Things are better if I stay So long and goodnight So long and goodnight.."
Onee-chan: Pamiętam. Helena. My Chemical Romance
Ja: (uśmiechnełam się i z entuzjazmem powiedziałam) Tym razem gdy nadarzy się okazja,
na pewno wybiorę się na koncert MCR!"

...
Dwa dni później wracam z pracy włączam laptopa.. i "My Chemical Romance kończy działalność"
Na początku pustka, a później.. fala wspomnień..

Moje trudne lata gimnazjalne.. stracone 3 lata życia.. których oprócz poszczególnych
wydarzeń nienawidzę i nie chcę pamiętać. Ledwo co to zniosłam, byłam wrakiem osoby
którą byłam wcześniej. Najpierw znienawidziłam wszystkich, później samą siebie.
Każdy kolejny dzień był dla mnie przedłużającym się końcem, jedyne czego chciałam
to spokoju.

Tylko błagam żadnych skojarzeń z emo..

I tak w 2007 roku trafiłam na piosenkę My Chemical Romance - "Helena", słuchając jej
ogarneło mnie dziwne uczucie tego że cała ta wściekłość i nienawiść znika.
I tak poleciało od piosenki do piosenki dowiedziałam się iż wydali właśnie nowy album
"The Black Parade". Chłonełam ich twórczość, znajdując dla siebie inną wersje spokoju o
którym tak marzyłam.

Ja milczałam, oni na cały świat głosili swoje zdania, poglądy. Otwarcie..odważnie.
Zaczełam rysować, tworzyć... tworzyć swój świat. Dostałam siłe która pomogła mi
przetrwać.

Upodobań muzycznych nie da się ukryć. Wkrótce więc dowiedziała się o tym siostra.
Do dziś pamiętam jej słowa : "Za słuchanie takiej muzyki , można oberwać" .
Pamiętam też iż mimo tego iż ignorowałam wszystko w okół, o to zdanie pokłóciłam się
z nią naprawdę nieźle. Groźby skasowania playlist ... chowanie czarnych i czerwonych ubrań.
Hm.. Nie byłam już dłużej kopią swej siostry - tak wtedy myślałam - i to ją denerwowało.
Jednak ze względy swych upodobań muzycznych , to co działo się w okół mnie... nie poprawiło
się. Dostałam nowy... całkiem nie zasłużony tytuł: "emo". Wtedy jednak miałam to wszystko
w nosie. I udało się ukończyłam to piekło.

Wydawało mi się żę pierwszy raz odetchnełam z taką ulgą. Czułam jak kamień spada mi z serca.
Byłam wolna.

Liceum - mogę śmiało przyznać że wtedy znowu zaczełam żyć. Powoli stworzyłam od nowa
funkcjonalną i w miarę stabilna psychicznie osobę. Wróciłam do społeczeństwa.
Muzyka MCR ciągle mi towarzyszyła przez cały ten czas, a ludzie którzy mnie otaczali
byli super.
I wtedy My Chemical Romance wydało nową płytę "Danger Days.." Pamiętam jak bardzo byłam
zdziwiona nową formą ich muzyki, ale i jak bardzo się nią ekscytowałam.

Mrok upadł. Zarówno w moim życiu jak i muzyce MCR. Odczułam tą zmianę. Pomyślałam
że przecież wszyscy z członków zespołu mają już swoje rodziny, ich życie się ułożyło.
Jest dobrze. Przeszłość nie wróci, trzeba żyć teraźniejszością. Nawet moja siostra nuciła "NaNaNa" i "Sing".
Niestety nie mogłam się wybrać wtedy na ich koncert w Polsce, choć już prawie kupowałam bilety.
Tak żałuję.

A potem "Conventional Weapons" i wielka nadzieja na kolejne płyty i trasy koncertowe.
Rozkoszowanie się piosenkami, szczególnie "The Light behind your eyes".
I nowe życie.. liceum skończone już jakiś czas temu, matura również.
Praca nowe obowiązki i nowe zabiegane życie, życie dorosłej osoby. Wtedy pomyślałam
iż praca jest czymś więcej niż sposobem uzyskania pieniędzy. Jest pewnym sposobem
dowartościowania człowieka, ale zabiera większość jego czasu. Zabiera czas na pasje,
ogranicza swobodę, ale i uczy. Może nawet w pewien sposób ulecza i przyswaja młodego
człowieka do dalszego życia.
I wtedy już czułam się dziwnie, wróciłam wspomnieniami do dawnych lat, myślałam o MCR
bo ich muzyka na prawdę jest mocno powiązana z moimi przeżyciami. I pomyślałam o sobie
, jaka byłam kiedyś, jaka jestem teraz. I o MCR, jacy byli i jacy są teraz.
Po raz kolejny uderzyło we mnie, przemijanie: "To na prawdę się zmienia tak niezauważalnie,
wszystko mija. Mogę jedynie żyć wspomnieniami i teraźniejszością".

"Praca to nie więzienie- dam rade znaleść czas i na swoje pasje! Tylko bardziej się zorganizuje."
- Kolejny etap mojego myślenia.

I tak wracam do teraźniejszości. Koniec My Chemical Romance, koniec pewnego rozdziału
w moim życiu. Czuję smutek. Ale też to rozumiem, jestem w stanie ich zrozumieć. Choć
nadal mam na dzieję że może kiedyś, za jakiś czas. Usłyszę ich nową piosenkę, która
poprowadzi mnie przez kolejny dzień.

Na razie będę rozkoszować się ich twórczością którą nam pozostawili.

Dziękuję za wszystko My Chemical Romance.


~
  • awatar shaZZam: cudna historia. ja tez ich bardzo bardzo kocham!
  • awatar ...♥...: Ja sama nie wiedzialam co czuc, gdy uswiadomilam sobie, ze to koniec... Ale powiem tak, w 2 klasie gimnazjum mialam podobnie jak Ty :) i MCR mi bardzo pomoglo. Ale nie zapominajmy, ze ich muzyka to nie tylko slowa piosenki, tylko przeslania, które pozostana, przynajmniej w moim sercu, na zawsze...
  • awatar Ashoka: Wiem, że to frazes: ale pozostała zawsze muzyka. Trzymaj się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Moja miłość do lalek zaczeła się w latach 1996-1999 od oglądania ich w sklepach , reklamach i katalogach. Trudno opisać kiedy dokładnie zakochałam się w tej "zabawce" i dlaczego, mimo iż jestem zbieraczką/kolekcjonerką nie jestem w stanie dokładnie określić fenomenu Barbie. Akurat na moje dziecińswto przypadł okres późnych superstarek - to właśnie je uznaję za najciekawsze, choć mam i słabość do wielu modeli wydanych do 2006 roku(szczególnie do mojej Amazing Nails z 2002).
Do niedawna skupiałam się tylko i wyłącznie na lalkach 1992-2006, ale co jakiś czas przeglądając blogi innych kolekcjonerów trafiałam na superstarki których nie kojarzyłam z dawnych lat.
Coraz bardziej mnie przyciągały, i tak jakoś znalazłam bloga Lunarh www.plasitkuczar.blogspot.pl dzięki temu blogu poznałam wiele pięknych superstarek z lat 80 (moja wishlista się wydłużyła). Przy każdym kolejnym poście z nową lalką rozpływałam się zachwytu, delikatność makijażu lalek, kolory oczu, fryzury stroje - niemogłam się napatrzeć .

Moją piękną fiołkowo-okom Superstarke odkupiłam właśnie od Lunarh - dziękuję Ci bardzo . Jest obecnie moją najstarszą lalką Barbie w kolekcji.
Przedstawiam wam moją 28 letnią Barbie Dream Glow z 1985 roku.

Te fiołkowe oczy! Delikatny makijaż taak wiem, chyba przesadzam, ale muszę przyznać żę Dream Glow wyróżnia się nawet wśród grupy moich superstarek .. a co dopiero nowszych lalek od mattela.
Troszkę żałuję że nie posiadam od niej jej oryginalnej bajeranckiej świecącej w ciemnościu sukienki ;p, ale kto wie może kiedyś uda mi się ja zdobyć? ;>
Obecnie moja Dream Glow nosi sukienke o niezidentyfikowanym pochodzeniu (jedynie metka"Made in china" , którą wcześniej nosiła Butterfly Princess oraz boa-szlafroczek(?) od klonika Barbie lalki Sandry, którą posiadałam w mniej więcej 1997 roku.
Można powiedzieć że imituje to nieco jej oryginalną kreację.
No i jak tu nie stracić dla niej głowy? Na pewno Dream Glow nie będzie moją jedyną lalką z lat 80'.
Przyznam się że marzy mi sie też jedna z Malibu barbie ..może kiedyś.

Przepraszam was za moje chaotyczne wpisy xp.
Pozdrawiam was serdecznie