• Wpisów: 112
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 15:15
  • Licznik odwiedzin: 50 663 / 2573 dni
 
arrianeavenge
 
Czasami tak sobie myśle, ze wiele rzeczy sie zmieniło, wiele rzeczy pod wpływem innych, byłam zmuszona porzucić i zostawić. Niektóre z nich wiazały sie też z posiadaniem umiejętności których niestety nie posiadam. Ale żeby je zdobyć trzeba ćwiczyc, dniem i noca z pasja, wręcz tym oddychac.
I tak kiedyś błlo, rzeczywiście. Zamiast mówić, zamiast wyrażać słowami swoje emocje. Szaleńczo bazgrałam po kartce, czy to ból, smutek czy czasami radość wszystko pojawiało się na kartce. Zadreczałam sie strasznie. A rysujac, pozbywałam się tego wszystkiego. Nie mogłabym jednak nazwać swych rysunkow poprawnymi. Ale kochałam to i z każda kreska starałam się poprawic. Przez długi czas nie rysowałam, nie miałam czasu, ani chęci. Biorąc do ręki ołówek, miałam wizje tego że wyjdzie coś  z tego nie poprawnego. Być moze zbyt bardzo sie tym przejmowałam, w koncu kiedyś rysowałam , tak szaleńczo bez pamięci, każdy rysunek był lepszy, ale i pokazywał jak wiele zasad złamałam. Tak bardzo przejmowałam sie tymi zasadami. Chciałam od razu narysować wszystko perfekcyjnie, skupilam sie na idealności , o której tak często słuchałam. I straciłam radość z rysowania, zniechceciłam się.
Zbyt bardzo przejmuję się wszystkim, nawet kolejną kreską na kartce papieru. Coś nie wyjdzie, trudno, ale ja widzę w tym koniec świata. Serio? Nie tak powinno być..Kłoci się to bardzo z tym co zapisałam sobie kiedyś w jednym z moich pamiętników:
"Nikt nie zabroni mi być taką jaką jestem.
Nikt nie zabroni mi być taką jaką chcę być.
Ja mogę ale..

Nic nie muszę.
Nie muszę patrzeć ci w oczy!
Nie muszę tworzyć fałszywych uczuć aby zadowolić cały świat.

Wolę być sobą i cierpieć cały czas!
Niż po prostu tonąć w tych krwawych łzach.

Chcę się wzbić w powietrze i czuć jak wolność rozwiewa mi włosy.
Chcę tworzyć tajemnice które będą błyszczeć w moich oczach.

Zawsze podziwiałam piękno oceanu i jego głębię.
Myślałam o skarbach jakie w sobie skrywa.

Chciałam być szczęśliwa.
Chciałam tworzyć siebie i swój świat.
Ale też..

Marzyłam o wiecznym cieple , słońcu i błękitnym niebie.
Marzyłam o spokoju , życzliwości i bajkowym świecie.
Jednak...

Uderzyła we mnie fala prawdy.
Uderzyła ona boleśnie , otworzyła oczy.
Mimo to wiem...

...że nie zrobię nic wbrew swojej woli.
I nadal..
I aż po kres będę marzyć i tworzyć."
-6.3.11 "Nikt" K.R

troche o niczym..troche bezsensu. Pokazuje tylko moje myśli i jak wielki chaos mam w głowie. Ale ten przymus, serio on zabija wszystko.

I cóż i znowu bazgroł bez tła. Może zrobie tło, na serio. Chciałabym w końcu zrobić jakąś całą w miarę poprawną prace.

DSC_1451.JPG




DSC_1450.JPG


Może w końcu odzyskam swą cierpliwość i jeszcze bardziej się ogarnę. Bo nie jest tak źle..żeby nie było , ale chciałabym jeszcze coś poprawić..no cóż  trochę tego jest.

Ot taki znak że żyję.

Dollki są, w sumie bardzo wiele :) tylko brak aparatu , ale zdążyłam zrobić trochę zdjęć zanim wyzionął ducha. Ave

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego